Strona główna · O mnie

Szanowni Państwo,

Witam serdecznie na mojej stronie internetowej. Zapraszam do zapoznania się z informacjami na temat mojej pracy. Zachęcam do nawiązania kontaktu w celu poruszenia i rozwiązania istotnych dla Państwa spraw. Moje biuro poselskie oraz jego pracownicy są do Państwa dyspozycji wyrazami szacunku.

Roman Brodniak
Poseł na Sejm RP
                             

O mnie

Rok 1985  - wraz z rodzicami przeprowadzam się  z rodzinnej Żarskiej Wsi do Zgorzelca. Dzieciństwo spędzone na wsi ukształtowało we mnie szacunek dla wszystkich ludzi żyjących z pracy własnych rąk, myślę, że to właśnie dzięki doświadczeniom wyniesionym z tego okresu zaangażowałem się później, już w dorosłym życiu w ruch związkowy.

Rok 1988 – zadaną maturą zakończyłem pierwsze prawdziwe wyzwanie– szkołę średnią: Technikum Górnicze w Zgorzelcu. 

Rok 1989 – pierwsze częściowo wolne wybory.  Do dziś pamiętam jak wielkie emocje i nadzieje mną targały gdy wrzucałem kartą wyborczą do urny. Z jednej strony był to mój „pierwszy raz” z drugiej wiedziałem, że dzień ten przejdzie do historii jako symboliczna data zrzucenia więzów socjalizmu. Przez myśl mi wówczas nawet nie przeszło, że 18  lat później sam się będę starał o zdobycie poselskiego mandatu i społecznego zaufania. Choć zmieniła się moja rola, emocje wcale nie mniejsze – ogromna nadzieja na zmianę i w na zakończenie procesu, który rozpoczął wielki ruch „Solidarności”

Rok 1993 – to trzy ważne wydarzenia dotyczące różnych sfer mojego życia. W życiu prywatnym pojawiła się Ewa – moja kochana żona. W Krakowie na Akademii Górniczo-Hutniczej odebrałem dyplom ukończenia studiów. Nadszedł też czas na wybór dalszej drogi zawodowej, postanowiłem związać się górnictwem a zarazem wrócić w rodzinne strony. Wybór był oczywisty - podjąłem pracę w KWB „Turów”. Dziś uważam, że byłą to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Rok 1995 – wraz z żoną przeprowadzam się z Zgorzelca do Bogatyni, w której mieszkałem następne osiem lat.

Rok 1996   - narodziny Michała, mojego syna, dziś 11 letniego chłopca, który swoimi szkolnymi osiągnięciami niejednokrotnie mnie zadziwia

Lata 1996 – 2003 – to okres zdobywania doświadczenia zawodowego, podwyższania kwalifikacji i pracy związkowej.  Szczególnie wiele wyniosłem z aktywnego uczestnictwa w ruchu związkowym, gdy spotykałem się z najróżniejszymi ludzkimi problemami. Od tych najistotniejszych życiowych do tych mniej lub bardziej błahych. Choć nie wszystkie udało się rozwiązać, to jednak wiem, że nad każdym trzeba się pochylić, bo nic tak człowieka nie wzbogaca jak umiejętność słuchania i dostrzegania problemów innych ludzi.

Rok 2003 – to znów wielkie wydarzenie w życiu prywatnym narodziny córeczki – Kasi, a także zakończenie innego ważnego zadania, które realizowałem wraz z żoną– budowy własnego domu. Dzięki tej budowie wiem, że nie ma takich problemów, których nie można by przezwyciężyć. Wiem również  jak wiele wyrzeczeń może kosztować postawienie przed sobą ważnego wyzwania. Czasami trzeba pójść na kompromisy, czasami twardo postawić na swoim, jednak każdej podejmowanej decyzji musi przyświecać jasno określony cel a konsekwencja w dążeniu do jego realizacji jest gwarantem sukcesu.

Rok 2004 – po raz pierwszy poddałem się społecznej ocenie swojej pracy i wystartowałem w wyborach na przedstawiciela załogi z zarządzie kopalni. Dzięki poparciu pracowników, zaufaniu, którym mnie obdarzyli, wyszedłem z tej próby zwycięsko i przez trzy kolejne lata z woli moich kolegów i koleżanek reprezentowałem ich interesy w władzach spółki.

Rok 2005 – to rok trudnej decyzji. Długo rozważałem propozycję kandydowania do Sejmu z list Platformy Obywatelskiej. Zdawałem sobie sprawę jak poważne jest to zadanie a zarazem jak wielkie wyzwanie. Choć nie mandatu nie zdobyłem, to ponad 5500 głosów oddanych na moją kandydaturę dało jasny sygnał do tego, że mieszkańcy regionu chcą mieć własnego reprezentanta w Sejmie. Te wybory to była dla mnie wielka szkoła i nauka  jak wyglądają od „środka” wybory parlamentarne i jak trudno jest zdobyć ludzkie zaufanie, gdy nie możesz porozmawiać z każdym wyborcą osobiście.

Rok 2006 – to ważne dla mieszkańców wybory samorządowe. Stare powiedzenie głosi, że nic tak nie uszlachetnia jak praca. Od siebie dodam, że tak naprawdę uszlachetnia praca dla innych. Związek zawodowy, zarząd kopalni to miejsca gdzie zdobywałem doświadczenie i umiejętności, które postanowiłem spożytkować w pracy dla miasta i jego mieszkańców. Z poparciem wyborców z mojego okręgu wyborczego, uzyskałem mandat społecznego zaufania. W radzie miejskiej pełnię funkcję przewodniczącego Komisji Budżetu i Finansów.

Rok 2007 – to niezwykle istotny rok - podsumowanie dotychczasowej działalności, oddanie się ocenie tych, którzy zaufali mi trzy lata temu. Załoga kopalni Turów znów stanęła przed wyborem swojego przedstawiciela. Z dumą mogę stwierdzić, że nie zawiodłem pokładanych we mnie oczekiwań, a powierzoną mi pracę wykonałem rzetelnie i sumiennie, czego dowodem był ponowny wybór na członka zarządu. Rok 2007 to także objęcie przeze mnie funkcji wiceprezesa klubu sportowego Granicy Bogatynia, bo piłka nożna to maja pasja. Teraz z powodu natłoku obowiązków sam grywam rzadziej, jednak obiecałem sobie, że zrobię wszystko by wspomagać młode talenty sportowe. Wspieram klub swoim doświadczeniem i czasami sobie marzę, że zagramy w dużo wyższej lidze.

21 października 2007 roku, będę pamiętał długo. Dzięki Państwa głosom zostałem wybrany na posła VI kadencji Sejmu. Dziękując, za każdy głos chciałbym wyrazić nadzieję, że nie zawiodę swoich wyborców, a dzięki mojej postawie i aktywności utwierdzę wszystkich, że głos oddany na mnie, nie był głosem straconym.

29.01.2008. 21:42

Multimedia

aktualności Platformy Obywatelskiej



ul.Warszawska 1, pokój nr 210
 59-900 Zgorzelec
tel/fax 075 77 55 666

Zaloguj Się